Wstać po 8 to zaraz będzie luksus... Rano był jeszcze relaks- choć kiedy jadłem śniadanie nieźle coś pierdyknęło. Okazało się, że wybuchła butla z acetylenem na samochodzie Veolii - obydwu pracowników rozmaśliło po okolicy, dwoje przechodniów w ciężkim stanie. Resztki samochodu latały nawet na dachy okolicznych bloków. Masakra. Cała ulica zamknięta. Ale najpierw poszliśmy do szkoły - w klasie parytet, ale są trzy Kaje i dwie Maje, bez sensu. A zatem 1b. Zobaczymy. Poszliśmy do biblioteki, na szejka do maka, na chwilę do skejtparku i wróciliśmy, po przecież upał zabija. Po obiedzie skoczyliśmy z Kają na rower - tylko 13,5 kilometra, ale za to bardzo przyjemnie. Polska-Włochy 3:2 w siatkę pań.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz