piątek, 16 sierpnia 2019

16.08.2019

Mieliśmy jechać do Ciechanowa, ale wygrzebaliśmy się ok. 11. Spoko niby, ale popatrzyliśmy na młodego i... nie, chyba nie. Zamiast tego pojechaliśmy na Starówkę. W centrum spędziliśmy naprawdę miło 6 godzin na szwendaniu się, skakaniu przez fontanny, jedzeniu lodów i obiadu u cioteczki Tu... Sympatyczny dzień. Wróciliśmy, to jeszcze skoczyłem do sklepu po zakupy. No i po położeniu dzieciaków piszę Słodowiec - sporo zrobiłem. Najs. I jeszcze umówiłem się z Arturami na niedzielę. To może boleć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz