wtorek, 20 sierpnia 2019

20.08.2019

Ranek zaczął się od tego, że pojechałem z młodą na WAT do dentysty - okazuje się, że ma piękne zęby i nic nie trzeba. Przeszliśmy trochę spacerkiem, trochę autobusem, zaszliśmy do rossmanna i wróciliśmy. Obiad zrobiliśmy na działce z grilla, trochę jeszcze ogarnąłem i w sumie siedzieliśmy tam do wieczora. Ciągle zadziwia mnie ograniczenie teściowej...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz