czwartek, 8 sierpnia 2019

08.08.2019

Spaliśmy niemal do 9, Kajka w ogóle wstała koło 10. Ale za to dzieciakom przeszło. Bartek roześmiany, gada do mnie, cieszy się, jest przeuroczy. Rano dostałem maila, że jak nie złożę raportu za projekt, to uruchomią procedurę zamykającą akcję, szlag by to trafił, do 31 lipca był czas... Koło południa pojechałem do lidla po zakupy na weekend i wizytę szwagrów. Potem poszliśmy na spacer - 4 godzinki zleciały na łażeniu, zakupach, lodach itp. Po obiedzie poleciałem drukować materiał na wycieczkę po Włochach, bo przecież jestem zielony. Ogarniam kuchnię, napisałem raport. No i obejrzałem Legia-Atromitos 0:0, co za beznadzieja...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz