* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 18 lipca 2019
18.07.2019
Wstałem, zjedliśmy śniadanie i poszliśmy na spacer z młodym - ten to rośnie w oczach, jest coraz grubszy :O Zacząłem wsiadać do samochodu, ale tu najpierw telefon o wycieczki, a potem żonie sie przypomniało, żebym wziął stolik i wózek. Razem. Trochę się wściekłem, bo ruszyłem wreszcie koło 13... Zatankowałem i ruszyłem z nadzieją, że zdążę na 15. Gdyby nie zawalidrogi na jednopasmowej i ruch w tempie 60 km/h, to dałbym radę - trasa po 160 daje radę. Zakupiłem rzeczy w Lidlu, zjadłem, ogarnąłem zdjęcia, wydrukowałem i pojechałem na pocztę, odebrać płyty - jest ich ze 100... Wycieczka Plater poszła olśniewająco, mam nowe fanki, 60+ :D W domu byłem o 22, trochę się zmordowałem...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz