Po śniadaniu zabrałem chętnych na wycieczkę do Ravenny. Pojechaliśmy pociągiem, nazbierały się 23 osoby! Niektórym starczyło tylko na podróż, więc nie zwiedzali, ale my wraz z 12 wykupiliśmy sobie bilety i obejrzeliśmy te wszystkie mozaiki - inne niż widziałem poprzednio. Każdemu bardzo się podobało. Na koniec poszliśmy na obiad - młoda próbowała calzone, my pizzy i piadine. Wróciliśmy na kolację, pociąg miał 30 minut spóźnienia... Ale wycieczka była fajna. Komary w nocy tną, cholera...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz