czwartek, 11 lipca 2019

11.07.2019

Rano poszliśmy na plażę pod nosem, ale po sjeście udaliśmy się pod koło. Szło się pół godziny, ale można było się normalnie położyć i poopalać. Fajnie. Wróciliśmy wzdłuż promenady ze sklepami, Kajka kupiła sobie wreszcie wymarzony plecak z cekinkami i jest spokój. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz