Pojechałem na rehab samochodem - utknąłem na pół godziny, matko. I musiałem stanąć na zakazie. Do pracy poleciałem ogarnąć detale i zrobić jedną lekcję, przy okazji wziąłem okazjonalny urlop na dwa dni na poród. To już jutro! Wróciłem do domu na chwilę i w sumie od 14:30 siedziałem do 20 w szpitalu. Zostało już tylko 5 dzieci do ogarnięcia!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz