poniedziałek, 6 maja 2019

06.05.2019

Rano znowu rehab - dobrze, że dziadek odprowadził małą do przedszkola. Zajrzałem do domu i poleciałem do pracy - szybko szybko, zrobiłem lekcje na ostro, trzeba gonić. Ustaliłem z Martą przyszły tydzień, wszedłem niechcący na zastępstwo i po lekcjach poleciałem na kwadrat. Cholera, Sławek stłukł lustro i brakuje paru rzeczy do zakończenia remontu... Musiałem pojechać do castoramy po rzeczy, wrócić i wyładować. Sławek załamka, bo nie skończył, trudno. Gosię wzięli dziś do szpitala, mówi, że młody pojawi się za jakie dwa dni... Skoczyliśmy ją odwiedzić, całkiem przyjemnie ma. Teraz z teściem pijemy sobie browka, łapię ludzi dla erasmusowców, ale sporo brakuje...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz