* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
czwartek, 1 listopada 2018
01.11.2018
Wstaliśmy normalnie - znaczy o 8 i pojechaliśmy bez pośpiechu do Rożnowa. Tam zostawiliśmy dziewczyny i pojechałem z teściami na cmentarz. Ok, połaziliśmy, pomogłem im znaleźć groby, zostawiłem, co trzeba i tyle, poszło szybko. Obiad u ciotki Mai był ok, choć jadałem lepsze rzeczy :P Kaja szalała z Kostkiem w domu i ogrodzie, my sobie gadaliśmy, przyjemnie. Wieczorem usiedliśmy z teściem nad whisky i tak to poleciało. Bez bólu.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz