czwartek, 29 listopada 2018

29.11.2018

Spać mogłem niemal do 8, co za radość! Ale humor mi zdążyła żona popsuć, bo ona nie wie, bo tamto mieszkanie to, ona się boi, kurwa, odwołajmy wszystko i zamieszkajmy w puszczy... Cztery lekcje przeszły szybko, zjadłem, zrobiłem Kubę i wróciłem na dyskotekę. Fajnie, że było więcej nauczycieli niż uczniów, bawili się średnio. Nie wiem, po co ja tam byłem, bo mich było tylko dwóch. Wróciłem koło 21 przez Kavę. Ludzie zaczęli dzwonić o mieszkanie, ciekawe, co z tego wyniknie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz