* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 14 listopada 2018
14.11.2018
Znowu przed szóstą... Udaje mi się jakoś Kajkę zerwać, ale ciężko idzie. Praca przebiegła szybciutko, bardzo sympatycznie. Po pracy poszedłem do ratusza i oddałem papiery Gosi. Mieliśmy ni by jechać po wyniki Pappa, ale nie ma specjalisty, to po co wyniki bez konsultacji. Poszedłem sobie pieszo przez Sady, wsiadłem w autobus, zrobiłem zakupy w lidlu i byłem w domu wcześnie. Oczywiście obiad i potem biegiem po małą na piłkę, do sklepu i bankomatu po ostatnie rupie na piłkę. Wyrzeźbiłem listę nazwisk na to szkolenie z Traktem, piszę Siekierki i ziewam. Zostało mi z 5 osób do umieszczenia w domach...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz