Będę to powtarzał - 5 rano mnie wykańcza. Przy okazji ta ilość lekcji i dyżurów na raz, przy okazji przeplatanych bieganiem za rzeczami odnośnie wizyty... Ale dowiedziałem się, że wpłynęła kasa na projekty, ufff. 5p jak zwykle dała ciała, słabi są strasznie i denerwujący. Po pracy szybko po młodzież, obiad w domu i bieg na piłkę. Wieczór przy załatwianiu wizyty.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz