* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 5 listopada 2018
05.11.2018
O piątej jest jeszcze ciemno... Pierdolnik w tej pracy taki, że szok. Trzy razy zmieniały się dyrektywy co do piątku, ale na szczęście utrzymano wyrok - bieg jest w piątek. Poniedziałek niezdecydowany... Zrobiłem lekcje i o 13:30 wymknąłem się z ostatniej lekcji i pojechałem do domu. Ruszyliśmy na ten test PAPP-a, załatwiliśmy go szybko: wszystko cudnie, histeria jak zwykle niepotrzebna. Odebrałem młodą, poleciałem do biblioteki po nowy zestaw, trochę ogarnąłem bieg, zdjęcia tomu 9 oraz Siekierki. Łeb mnie boli. A ta znowu, żebym wstał wcześniej i odprowadził młodą... Szlag.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz