sobota, 17 listopada 2018

17.11.2018

Nie wiem, co to jest, ale jak młoda nawet pójdzie spać późno, to wstanie o 7... I tak trzeba było się podnieść, bo na 9 były badania, więc dotarliśmy do szkoły za 15, a i tak byliśmy na czwartym miejscu. Kaja dorwała Adiego i Pawła i szaleli. Na szczęście badanie było szybkie. Wróciliśmy, Gosia poszła na godzinę do sklepu, potem jeszcze ja na chwilę i pojechaliśmy do Pawłów - szkoda, że taksówką, ale żona się nie wyrobiła... Dziewczynki poszły się świetnie bawić, my też się dobrze bawiliśmy, było super - wyszliśmy w pół do 19... Pękło 0,7 albo i więcej, więc jest niestabilnie. Dziewczyny już chrapią, ale to ja nadaję ton robocie :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz