* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 31 października 2018
31.10.2018
Smieszny dzień... Poszedłem do pracy na 8, ale miałem pierwszą lekcję, a potem siedziałem z trójką delikwentów na próbnym egzaminie. Skończyłem przed czasem, wróciłem do domu przez empik i... dostałem maila, że znowu jakaś część umowy z frse jest nie taka... Co za idiotka, nie da się wszystkiego powiedzieć od razu? Trudno. Ogarnęliśmy się i ruszyliśmy do Jonkowa. Pogoda piękna i cieplutko, dojechaliśmy standardowo. Teściowie się ucieszyli, szwagry też, od razu chcieli oblewać akcję, ale teść przyjmował silne proszki, więc... świętowaliśmy tylko z Łukaszem :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz