niedziela, 28 października 2018

28.10.2018

Młoda przyszła o 8 - w sumie nie tak źle, bo jakby normalnie o 9... Ale od rana na wysoki obrót: zmywanie, śniadanie, odkurzanie, łazienka, zakupy... No i oczywiście zabawa - młoda jakoś odchodzi od bajek, dobrze idzie. Pogoda pod psem, leje prawie cały dzień i jest zimno... Mam trochę czasu poczytać, trochę piszę Siekierek, a na jutro dostałem zastępstwo i muszę biec cały dzień, niefajnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz