* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 5 października 2018
05.10.2018
Udało się wstać i ogarnąć młodą i siebie. Zdążyłem z przedszkolem i z wydrukowaniem testów. A w okienku zdążyłem z załatwieniem podręczników. Miało nie być 5p, bo jadą na zawody, ale byli - urwało mi tylko 20 minut lekcji - są strasznie głośni... No więc wreszcie opuściłem pracę i pojechałem do salonu Orange, wyłączyć moje dwa numery dodatkowe, o których nie miałem dotąd pojęcia... Niech idą w cholerę... Zrobiłem zakupy i zdążyłem jeszcze być w domu - okazało się, że Marylka już plotkuje na temat! Co za baba. Obiad zjedliśmy o 19 w rezultacie piłki nożnej itp., na szczęście nie umarłem z głodu :P A jutro ta wycieczka dla szkoły, na fb dość spore zainteresowanie, może z 10 osób będzie...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz