piątek, 5 października 2018

05.10.2018

Udało się wstać i ogarnąć młodą i siebie. Zdążyłem z przedszkolem i z wydrukowaniem testów. A w okienku zdążyłem z załatwieniem podręczników. Miało nie być 5p, bo jadą na zawody, ale byli - urwało mi tylko 20 minut lekcji - są strasznie głośni... No więc wreszcie opuściłem pracę i pojechałem do salonu Orange, wyłączyć moje dwa numery dodatkowe, o których nie miałem dotąd pojęcia... Niech idą w cholerę... Zrobiłem zakupy i zdążyłem jeszcze być w domu - okazało się, że Marylka już plotkuje na temat! Co za baba. Obiad zjedliśmy o 19 w rezultacie piłki nożnej itp., na szczęście nie umarłem z głodu :P A jutro ta wycieczka dla szkoły, na fb dość spore zainteresowanie, może z 10 osób będzie... 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz