poniedziałek, 1 października 2018

01.10.2018

Rozpoczynać tydzień od 5 rano i największej ilości lekcji to horror... Ale jakoś to przeleciało. Miałem lekcję w module, myślałem, że umrę o 8 rano z gorąca, słońce waliło jak szalone, zero blend i zasłon, dramat... W okienku poszedłem coś zjeść i po lekcjach skoczyłem do Zosi, nowej dziewczynki przy Kredytowej. Ciekaw jestem, czy się zdecydują :P Wróciłem do domu i trochę padłem, jestem niewyspany strasznie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz