* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 23 kwietnia 2019
23.04.2019
Znowu tyle rzeczy w jeden dzień... Przed ósmą byliśmy już w IMiD na ktg - wszystko w porządku, przy okazji umówiliśmy się z położną. Zdążyłem wrócić, zostawić samochód i dojechać do pracy na 10. Podpisałem listę i na 11 byliśmy pod MENem. Tysiące ludzi, dziki hałas i bardzo sensowne postulaty. Naprawdę robiło to wrażenie. Postaliśmy dwie godzinki, poprotestowaliśmy, oczywiście pies z kulawą nogą nie wylazł do nas. Wróciłem przez pocztę, miałem nadzieję na więcej paczek, ale była tylko jedna ;( Wróciłem przez kwadrat, okazało się, że muszę kupić fugę i dołożyć płytek. Po obiedzie więc pojechaliśmy, najwyższa izba kontroli wyraziła aprobatę na temat łazienek i zahaczyliśmy jeszcze o działkę, żeby zmoczyć zielsko. Wprawdzie piękne słońce, ale i wiatr dziki, więc niezbyt ciepło. Ale spoko, wiosna, tak? :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz