* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
piątek, 12 kwietnia 2019
12.04.2019
Po przyjściu do pracy okazało się, że skoro wyrobiłem pensum do wczoraj, to nie muszę siedzieć nadgodzin - bardzo miło, bo miałem masę rzeczy do zrobienia. Dobrze wiedzieć, że mamy kolosalne poparcie i tyle osób nas wspiera - dziś była Marysia z 8b z ciastem :) A do tego wpadł burmistrz i zrobił doskonałe wrażenie. Posiedziałem parę godzin, uzupełniłem opisy merytoryczne i zwinąłem się z Łaszkiem - on do związków, ja po umowę gazową. Przy okazji wyprowadziliśmy jakiegoś typa, który wjechał w forsycje i nie mógł wyjechać... Załatwiłem umowę z PGiNG, zajrzałem do domu i obejrzałem, co czyni Sławomir - idzie nieźle. Zdążyłem jeszcze do biblioteki i skoczyliśmy w rezultacie co castoramy po ostatnie rzeczy. Wieczorem żonie znowu włączyła się histeria na temat Sławka - chyba mnie denerwuje...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz