Niby wolne, ale strajkujemy! Rząd zrobił sobie z nas jaja, proponując podwyżkę 250 złych i zwiększenie pensum o 2 godziny, idioci! Przyjechałem po 9, bo Gosia była u lekarza i jeszcze wysłała mnie po mięso. Dotarłem na czas, żeby załatwić papiery i zdążyć na jajeczko - przygotowane, że hoho. Po jajeczku poleciałem do dbfo i po powrocie pojechałem z młodą na rower - 15 km spoko przez Włochy.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz