środa, 3 kwietnia 2019

03.04.2019

Rano ruszyliśmy na wycieczkę - mieliśmy pojechać na wybrzeże. Jechaliśmy trzy godziny w jedną stronę - a narzekali u nas na Sierpc... Pojechaliśmy do Verginy zobaczyć groby Filipa II i Aleksandra IV - robi to ogromne wrażenie, naszych nie mogliśmy wyciągnąć z tych podziemi! Nakupowali pamiątek (ja też, koszulkę :P I po drodze masę greckich cd z przeceny :D) i podjechaliśmy do Veroli na obiad. Lunch znowu nas o mało nie pokonał, żremy tu z Kasią niesamowite ilości. Ale udało nam się wygospodarować 20 minut na skok na stare miasto. Malutkie, urocze, dobrze, że daliśmy radę. Jeszcze wizyta na kamyczkowej plaży w Platamonas z szalonym psem, który zabierał dzieciakom buty :) Zrobiło się chłodno... W hotelu byliśmy późno.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz