niedziela, 31 marca 2019

31.03.2019

Ta 5 rano tuż po zmianie czasu mało nas nie powaliła, ale nikt się nie spóźnił, więc odprawiliśmy się w spokoju i wsiedliśmy do samolotu. We Frankfurcie szybka przesiadka z przerwą na siku i już koło południa byliśmy w Salonikach. Jakoś ogarnąłem temat autobusu i X01 ruszył na dworzec. Droga zajęła nam ponad godzinę, ale na miejscu znalazłem przechowalnię bagażu, kupiłem bilety na pks i ściągnąłem Jorgosa. Wymieniliśmy się płytami, a ten zajął się nami wybornie. Knajpa dała nam cudne żarcie, przyjechał jeszcze Holender Jost i oprowadził nas po mieście. Wspaniała sytuacja! Zdążyliśmy, pks jechał do Karditsy 2 godziny. Odebrały nas rodziny i Prigkita, zawiozła do hotelu i padliśmy. Ufff, jesteśmy! Podróż zajęła 18 godzin!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz