środa, 6 marca 2019

06.03.2019

Od rana biegiem - odprowadziłem młodą i poleciałem do pracy. podobno dyrekcja chce, żebyśmy podpisywali lojalki, że nie godzimy się na strajk, jasne... Przesiedziałem 3 godziny na teście, zrobiłem jedną i uciekłem. Przeleciałem Wyględów, zjadłem w Sphinxie, odebrałem paczki z poczty, wysyłając pit pcc-3 i dotarłem do szkoły. Zebranie z greckimi podróżnikami zajęło mi godzinkę, wróciłem odbierając kolejną paczkę z inposta, który się zepsuł... Koleś zadzwonił na infolinię i każdemu po kolei ze swojego telefonu otwierali schowki - było nas tam czterech... Dobry gość.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz