piątek, 8 marca 2019

08.03.2019

Ciepło się zrobiło, ale wieje jak cholera. Najcięższy dzień tygodnia w pełnej krasie: siedem lekcji, pięć dyżurów i na deser wisienka w postaci 5p... Wyszło fajnie zastępstwo na historii w 8s, wychowawcza mi fajnie wyszła, ale kilka lekcji było bardzo męczących. Potem szybko po kwiaty na Dzień Kobiet i po małą. Wrzuciłem coś do brzucha i poleciałem po łóżeczko do Kazików i próbowałem oddać hondę do turbo, ale ci tylko do 17. Co za pomysł? Wróciłem i się zdrzemnąłem, bo padam. Skończyłem tom 10, w weekend wyślę do korekty :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz