poniedziałek, 11 marca 2019

11.03.2019

W nocy spadł śnieg... Wow... Ale jest dość ciepło i strasznie wieje, to stopniał zaraz. W pracy echa strajku, znowu zastępstwa dostałem i jakoś dociągnąłem do końca. Wróciłem i miałem godzinę świętego spokoju - żona była u lekarza, młoda w przedszkolu. Odprowadziłem hondę do Turbo, ale najbliżej termin jest na czwartek. Dziewczyny na szczęście już  domu, niezłą miały przygodę. Nasi skoczkowie się skończyli na finiszu sezonu, lipę odstawiają...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz