niedziela, 17 marca 2019

17.03.2019

Odpocząć tu jest niemożliwością, ale przynajmniej spałem do 8... Od rana zmywanie, jajecznica, odkurzanie i ciągle przynieś, podaj, pozamiataj... Po obiedzie ruszyliśmy z Kajką do kina na Robaczki W Zaginionej Dżungli, nawet jej się podobało. Jak wróciliśmy, to koleżanki Gosi jeszcze siedziały - czekały na mnie, bo trzeba było przynieść z parkingu wory z ciuchami - znowu cały salon zajebany... Bielany idą do przodu!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz