sobota, 2 marca 2019

02.03.2019

Po co spać choćby do 8, jak można wstać tuż po 7... Ech... I do tego młoda, zamiast posłuchać mamy, wlazła do łózka z paluszkami, po czym rozsypała całość po wyrku. Szlag, 8 rano, a ja odkurzam chałupę - poszło z rozpędu... Po śniadaniu poszliśmy na zakupy, trzeba było kupić małej kapcie, mnie buty, no i coś do jedzenia. Zajęło nam to 5 godzin :P Wróciliśmy akurat na MŚ w mikscie, ale nasze dziewczyny w skokach nie są na najwyższym poziomie... Ustrzelili jednak 6 miejsce, nieźle. Zdążyłem się potem zdrzemnąć, poczytać, napisałem artykuł na popkillera.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz