środa, 27 marca 2019

27.03.2019

Ile można załatwić jednego dnia? Dobrze, że w pracy się nie przemęczyłem - najkrótszy dzień, rekolekcje i testy - dało radę. Mieliśmy jechać po szafkę, ale pies z nią. Gosia obrabiała papiery, pojechaliśmy do Derbi na obiad, przyszła Zosia od Mai na lekcje, a ja w tym czasie zrobiłem zakupy i wypisałem się z Millenium banku. Kaja bawiła u Zuzi, więc po zakupach musiałem szybko lecieć po nią, kolacja, mycie i czytanie. Plus telefony umawiające akcję piątkową... Mam dość, odciąłem się, piję piwko i odpoczywam, robiąc umowę dla Słowikomira... Haha.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz