środa, 1 sierpnia 2018

01.08.2018

Znowu, zanim się rano wygrzebaliśmy (my jak my, Gosia), to było po 12... Poszliśmy do banku po kasę, załatwić Kartę Warszawiaka - znowu tego nie zrobiłem, bo zły pit wydrukowałem, szlag. Wróciliśmy przez sklep i znowu wydałem krocie... Co to jest? Po obiedzie pojechaliśmy do Błonia, zobaczyć Park Bajka - to rzeczywiście Bajka, młoda zachwycona po brzegi! Szał! A do tego, kiedy wracaliśmy, wypadł jej wreszcie ten ząb mleczny, co się chwiał od dwóch tygodni. Euforia na zmianę z płaczem, bo ona nie chce, żeby Wróżka Zębuszka zabrała ten ząbek! O matko...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz