Gosia znowu musiała iść do pracy robić ten regulamin, więc odwiozłem ją i z młodą ruszyliśmy na podbój miasta. Zostawiłem hondę pod Polonią za darmo i poszliśmy nad Wisłę. Patrzyliśmy na pociągi, łodzie, ptaki, mosty itd. poskakaliśmy po fontannach i za Kopernikiem poszliśmy w górę. Kajka chciała wejść na BUW, czemu nie? Przez Krakowskie i Starówkę i lody poszliśmy z powrotem do Polonii - na szczęście wóz stał :) Pojechaliśmy do domu, po godzinie ruszyliśmy na Żoliborz po Gosię i zjedliśmy w Sajgonie. Jeszcze krótki spacer i w sumie dzień minął. Pysznie. Zacząłem uzupełniać discogs albumami w mp3 - cały dysk terra...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz