Pogoda się zesrała - z 30 stopni zrobiło się ledwo 20. Rano pojechałem do mamy, żeby pozbyć się jej dwóch telewizorów, a potem siedzieliśmy w chałupie - raz, że pogoda słaba, dwa, że miała przyjechać Agnieszka z Lilianką. Przyjechały po 16, siedziały do 20, zostało sporo ciasta - kto to zje? Siedzę w mp3.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz