* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
środa, 22 sierpnia 2018
22.08.2018
Rano wstaliśmy, przyjechała mama i została z młodą. Pojechaliśmy do szkoły, obejrzeć sprawę, Gosia została robić papiery, a ja pojechałem najpierw do Łaz, odebrać tę pieprzoną paczkę, a potem połazić po cmentarzu żydowskim. Ufff... Dosyć to skomplikowane! Muszę tam wrócić. Odebrałem żonę z pracy, zrobiliśmy szybki obiad, obejrzeliśmy z mamą zdjęcia z wakacji i kiedy mama pojechała, poszliśmy na spacer i lody - wyszło nam 2,5 godziny. Młoda miała głupawkę, trochę była denerwująca...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz