* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
wtorek, 31 lipca 2018
31.07.2018
Rano obudziłem się o 7:30 i nie dało się spać z gorąca. A żona była zakutana po szyję, niewiarygodne... Poszliśmy po kostium dla młodej, dokupiliśmy znowu parę rzeczy i znów wydałem kupę kasy... Wróciliśmy na obiad i okazało się, że w sama porę, bo pierdyknęła wielka burza. O 18 pojechaliśmy z mamą na cmentarz do taty, boć to dziś jego rocznica śmierci. Poszliśmy na lody, odwiozłem mamę, obejrzałem Legia - Spartak Trnava, ale nie dali rady... Teraz piszę Wyględów.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz