* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
poniedziałek, 23 lipca 2018
23.07.2018
Spaliśmy do 9:40, szok. Zanim się pozbieraliśmy, zjedliśmy śniadanie i ogarnęliśmy, było po południu. Ostatnie podrygi, obiad i o 15:30 ruszyliśmy w drogę powrotną. Upał szaleje, ze 30 stopni, ale z a/c dało radę. Gosia, po kilku upomnieniach, nie jęczała za często, więc jechało się w miarę. Zrobiliśmy jeszcze zakupy (wydałem 300 zł!) i tak sobie polegujemy. Gosia przygotowuje się do egzaminu (po co?), ja staram się ogarnąć jutrzejszą wycieczkę.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz