wtorek, 17 lipca 2018

17.07.2018

Znowu wycieczka, tym razem to ja pojechałem z Gośką. Przewodniczka przynajmniej była w porządku... Najpierw trackie katakumby, gdzie gość spóźnił się kwadrans i staliśmy w polu jak dekle... Potem Sozopol, ale bez szału. Kupiłem sobie koszulkę i ruską płytę, ale cały czas były z nami maluchy i nie było szans na spokój. Na koniec czas wolny w Burgas i tyle. Znam teren, nic ciekawego się nie zdarzyło, przeciętna ta wycieczka, nie dałbym 30 euro...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz