poniedziałek, 16 lipca 2018

16.07.2018

Awantury o basen na porządku dziennym. Żarcie słabiutkie, trzeba było zamienić tych głąbów z dziewczynkami. W dodatku Amelka nagadała na moje dziewczyny, że to złodziejki i śmierdzą gównem, więc jak powiedziałem, że mi się to nie podoba, to zadzwonił ojciec, że to nie może tak być! No kurwa. Na pewno nagadała, nie przyznała się, a okularki się znalazły w czasie przenosin. Portfel zgubiła na bank...Poza tym, dzień dość leniwy :P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz