* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
sobota, 7 lipca 2018
07.07.2018
Noc minęła spokojnie, pomimo zapowiedzi zielonej nocy. Spakowaliśmy się przed śniadaniem, po posiłku rozdaliśmy nagrody i pojechaliśmy. Droga szła jak z płatka, zatrzymaliśmy się tylko na obiad a Maku i pod szkołą byliśmy o 15. Pięknie. Zdążyliśmy wrócić, zrobić zakupy i jeszcze mecz obejrzałem - na szczęście Chorwaci wywalili Ruskich za burtę, choć dopiero w karnych. Kaja jest tak padnięta, że ledwo zipie. Wyjazd się udał!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz