wtorek, 3 lipca 2018

03.07.2018

Robi się nieco cieplej. Za zimno na kąpiele, ale udaje nam się coś tam robić. W zasadzie ciągle coś się dzieje, są jakieś zajęcia, więc nudzić się nie mogą - i nawet nie chcą, bo sami się sobą zajmują. Tylko ten Igor... Darłbym pasy z gówna małego. Dzień zakończyliśmy ogniskiem, tylko Maryla zarządziła grzanie kiełbas na kuchni i zamiast je piec nad ogniskiem, to po prostu zjedli i poszli - tyle z ogniska. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz