niedziela, 1 lipca 2018

01.07.2018

W przerwie pomiędzy deszczami zrobiłem podchody - próbowało padać, ale daliśmy radę. Zabawa była bardzo dobra, tylko pogoń nie wykazała się kreatywnością, pomimo, że nas znaleźli. Przy okazji Kajkę dziabnęła w rękę osa i narobiła takiego rabanu (Kajka, nie osa), że szok. Zimno potwornie się zrobiło, beznadzieja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz