czwartek, 28 września 2017

28.09.2017

Ładna pogoda, ale trwa walka o świeże palce. Mój wygląda jak trędowaty, dramat... Młoda ma nie lepiej... Lekcje jakoś się zrobiły, dało radę. Potem szybko do sklepu i po małą, lekcje w domu i wreszcie spokój. Dziś dokańczałem edycję tekstu i mapki. No i kupiłem bilety do Łodzi. Dostaliśmy nadgodziny, żałośnie słabo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz