* Pamiętnik z życia - jeden dzień, jedno zdjęcie * A diary of a life - one day, one photo * Tagebuch des Lebens - ein Tag, ein Foto * Diario de la vida - un dia, un foto * Denník života. Jeden deň, jedna fotografia * Дневник жизни. Один день, одна фотография * Diary ya maisha. Siku moja, moja ya kupiga picha
niedziela, 3 września 2017
03.09.2017
Znowu cały czas leje. Dlatego wysłałem Gosię samą do sklepu, żeby kupiła prezent dla dziewczynek - kupiła sobie również buty... Wymęczony przez małą przygotowałem obiad i pogadałem z 'kuzynostwem z Łodzi' - ustawka jest na przyszły weekend :) Zjedliśmy i potelepaliśmy się do tego Ursusa - nawet nie było tak długo... U Szymonów ponad 10 dzieci, wrzask, tumult... Posiedzieliśmy dwie i pół godziny, ja ziewałem jak stary, bo przecież spaliśmy tylko parę godzin i 18:20 spadliśmy. Wieczór upływa na przygotowaniach do jutrzejszego dnia. Ech, powrót...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz