środa, 27 września 2017

27.09.2017

Zrobiła się piękna pogoda, ale palec mi dalej gnije :P Lekcje przeleciały szybko, więc po chwili załatwiania rzeczy w pracy ruszyłem na Mokotów, aby przejść jedną z tras. Udało mi się zrobić z pół i wróciłem, bo nie wiedziałem, czy nie będę musiał jechać na ratunek do szpitala, bo mała pojechała z Gosią dać palec. Udało im się szybko załatwić kwestię, skorzystam z pomysłu :) Poszliśmy z małą na spacer, niestety z hulajnogą, co przysporzyło nieco dramatu, ale co tam. Wieczorem tak marudziła, że trzeba ją było oddać spać jak najszybciej... A teraz siedzę nad raportem i korektą - jest słaba. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz