Wszystko dziś wróciło do normy - leje, woda jest w rurach, lekcje przebiegały normalnie. Małej palec się nie poprawia, mnie się pogarsza - co to ma być? Wróciłem z pracy odbierając paczkę i zaglądając do Persji - nawet dobre było. Jak wróciłem, to dziewczyny się wybierały na imprezę do Zuzi - wybyły niemal na trzy godziny! Zmęczeni jakoś dziś są wszyscy...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz