czwartek, 14 września 2017

14.09.2017

Młoda nie nadaje się do użytku. Wstała z widocznymi oznakami wirusa - padło jej na gardło. Gosia została, ja poczłapałem do pracy - dobrze, że na 10:30 :) Lekcje minęły szybko, zadziwiająco :) Ale potem w biegu. Zamiast na radę poleciałem do optyka - kazał nie ruszać, bo to nic wielkiego, przy okazji zbadał mi wzrok i mam świetny. Wow. Potem do kerfjura, gdzie spotkałem Nemo, zajaranego jak dzik :) Zjadłem naleśnika, wszedłem do rossmana, odebrałem spodnie i wreszcie wróciłem. Młoda w średniej kondycji, ale daje rdę, choć marudzi mocno...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz