Ogarnąłem młodą - swoich odwołałem, bo miałem następną lekcję o 10:30 - bez przesady, i tak mam tyle okienek, że szok. Nikt nie zauważył. Za to w okienkach dostałem zastępstwa za Agnieszkę w klasach młodszych - tylko dwie, a tak się uchetałem, że masakra. Za to klasa Ani mnie od teraz kocha. Świetnie. Po lekcjach poleciałem po Kajkę, zjedliśmy coś i poszliśmy na przygodę - wylosowały się okolice Włoch, to skoczyliśmy nad staw Koziorożca - siedzieliśmy na brzegu, gapiąc się na łyski. Super :) Wróciliśmy i po kolacji młoda poszła spać - niech mi ktoś powie, że to trud i męczarnia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz