wtorek, 2 maja 2017

02.05.2017

Mieliśmy iść na rowery, ale... Gosia zarządziła. Do południa kopalismy i pieliliśmy, zajebiście lubię takie akcje. Po obiedzie zaś przyszła pora na wizytę u Mariusza i Moniki, gdzie gościliśmy się ze dwie godzinki, Mariusz lał drinki i wracałem lekko cięty. A jeszcze teść na wieczór dolał... :) Jutro nareszcie wracamy, nie mogę teściowej, nie wiedziała, że 3ci maja to święto Konstytucji...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz