wtorek, 16 maja 2017

16.05.2017

Odprowadziłem Kajkę - na szczęście poszła do sali sama, ufff... Lekcje przeleciały, Wojtek przeleciał, zdążyłem sprawdzić testy i okazało się, że Kuba przełożony na piątek. To się wybrałem po obiedzie na Przemysłowy, ale zdążyłem zrobić połowę. Zrobił się upał. Siedzę i rzeźbię papierki na zebranie... Mama kupiła Polo, zachwycona dziko :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz