poniedziałek, 8 maja 2017

08.05.2017

Znowu jest zimno i mokro, więc zamiast oblecieć jeden ze spacerów, wróciłem na okienku do chałupy. Spoko, popisałem wojskowy i przesłuchałem dwie płyty. Wróciłem na lekcję i wyleciałem na obiad i do Nikosia. Uff... Jeszcze sklep i koniec. A nie przepraszam, spędziłem kolejną godzinę przy garach, zmywając i wekując zupę, kurna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz